ą                    

Modlitwa o beatyfikację

 

Boże, Ojcze
Wszechmogący,
który obdarzyłeś
sługę swego
Biskupa
Adolfa Piotra
pełnią
Chrystusowego kapłaństwa, 

mądrością w służbie
Kościołowi, dobrocią
serca
wobec ubogich
i pokrzywdzonych
oraz ukochaniem 

drogi duchowego dziecięctwa,
spraw, abyśmy
wsparci
jego przykładem
stale wzrastali
w wierze
oraz
w miłości
Boga i bliźniego.

Pozwól nam cieszyć się
jego chwałą w niebie
i udziel łask, 
o które Cię
za jego przyczyną
z pokorą i ufnością prosimy. 

Amen.

Licznik odwiedzin

0139130
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Zeszły tydzień
Ten miesiąc
Zeszły miesiąc
Całymi dniami
64
61
634
960
562
3091
139130

Prognoza odwiedzin
288

7.64%
13.00%
4.30%
1.69%
0.56%
72.80%
Online (15 minutes ago):6
6 guests
no members

Your IP:18.206.187.81

W dniach od 3 do 6 marca w naszej parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Łucku (Ukraina) odbyły się rekolekcji wielkopostne dla wszystkich parafian. Tematem tych rekolekcji opierały się o dwie wielkie postacie, związane ściśle z naszą katedrą: Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek i Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński. W tym roku we wrześniu ks. W. Bukowiński będzie ogłoszony błogosławionym (11 września br. w Karagandzie, Kazachstan), a bpa Szelążka obchodzona jest 150 rocznica urodzin, stąd temat tych rekolekcji.

Rekolekcje głosił ks. kan. Witold Józef Kowalów (publicysta i wydawca miesięcznika Wołania na Wołyniu). Ksiądz Witold podczas głoszonych nauk rekolekcyjnych bardzo ładnie ujął obie postacie, ukazując jak bohatersko zarówno biskup Szelążek jak i ks. Bukowiński realizowali w swoim życiu, tamtych trudnych czasów, wierność prawdzie i sprawiedliwość.

 

Każda katedra ma swego biskupa i proboszcza, którzy razem współpracują, prowadzą parafię bądź kierują diecezją, wspierają się wzajemnie. Tak samo i ci dwaj kapłani, którzy tu pracowali, w tej katedrze. Dwa słońca tej parafii do czasów wojennych: biskup i proboszcz.

Ks. W. Kowalów mówił o wielkiej miłości i działaniu łaski Bożej w ich życiu, które zaowocowały wiernością do końca, aż do więzienia, do oddania swego życia. Sługa Boży biskup Adolf Piotr Szelążek, widział piekło wojny, znał je – można powiedzieć – od wewnątrz, ponieważ kapłani pisali do niego w listach o tych wydarzeniach, których sami doświadczali, przeżywał je wraz z nimi, cierpiał z ludem mu powierzonym. Dzielił los swoich wiernych będąc uwięziony jak wielu z nich, był wygnańcem i ostatecznie umarł na obczyźnie daleko od katedry i swej umiłowanej diecezji, którą szczerze kochał. Pod koniec swego życia jeszcze napisał traktat pt. Moralne odrodzeniu świata.

Sługa Boży ks. Władysław Bukowiński, proboszcz w katedrze Łuckiej, aresztowany wraz ze swym biskupem, więziony we wspólnej celi, osądzony i w rezultacie oddzielony od swego pasterza, gdyż skazany na prace w łagrach na Syberii. Zesłany na tułaczkę do Karagandy, odnalazł tam misję, jaką Mistrz mu wskazał pośród ludzi, do jakich czuł się posłany. Nie mając swojej parafii i kraju, jeździł po ludziach, spowiadał, odprawiał msze święte i nie narzekał, nie złorzeczył, że taki spotkał go los, ale dziękował za łaskę Pana Boga i naprawdę czuł się szczęśliwy, że może służyć tym ludziom i nie chciałby tego na nic innego zamienić.

Jedno z kazań ks. Witold Kowalów zakończył słowami, które niech dla każdego z nas staną się refleksją wielkopostną: „czy praca, którą wykonujesz jest dla ciebie szczęściem (błogosławieństwem), czy nie!?”

 

 s. Aksana Szczipańska
Terezjanka