ą                    

Ks. bp A. P. Szelążek, biskup łucki, List pasterski w dwóchsetną rocznicę kanonizacji św. Stanisława Kostki, Łuck, 8 września 1926, Miesięcznik Diecezjalny Łucki 1(1926) nr 2, s. 72-73.

 ADOLF PIOTR SZELĄŻEK
z Bożej i Stolicy Apostolskiej Łaski
BISKUP ŁUCKI
Prałat Domowy Jego Świątobliwości

D.S.T.

 UKOCHANEJ MŁODZIEŻY DIECEZJI ŁUCKIEJ
POZDROWIENIE I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO W PANU

       Młodzieży Droga! W dwóchsetną rocznicę Kanonizacji Patrona Twego, młodzieńca Polskiej Ziemi, św. Stanisława Kostki zwracam się do Ciebie z gorącem wezwaniem: niech duch Tego świętego, co nie dożył lat dojrzałych, a już zdołał godnym stać się tego, by Bóg go wyniósł na ołtarze, stanie się dla Ciebie, młodzieży, wzorem życia.

        Tyś przyszłością narodu, całą nadzieją naszą.

 

Ciebie wielkie obowiązki czekają. Twoim zadaniem będzie dokończyć, co rozpoczęte, naprawić, co zepsute, ducha w narodzie odbudować na zasadach wiary. Tobie wielkich sił będzie potrzeba: Wyrabiaj więc je w sobie póki czas, wpatrzona w wielkie wzory przeszłości narodowej, a przede wszystkim w Patrona dzisiejszego. Spójrz, jak on w Wiedniu wśród niedowiarków mieszka, a mimo to Bogu jak najwierniej służy i żadna trudność od tej służby Bożej nie może Go odstręczyć. Spójrz, jak żadne nie tylko namowy, ale nawet i groźby i znęcania się brata, wiodącego zbyt swawolne życie, nie mogą Go oderwać od nauk i pracy. Spójrz jak dni swoje ciągle dzieli On między kościół i szkołę. Tak i z Tobą niech będzie, młodzieży. Modlitwę i pracę, kościół i szkołę postaw na pierwszym miejscu. Na rozrywki pozostaw dopiero wolne chwile. Pamiętaj: młodość jest życia rzeźbiarką. Czego za młodu się nie nauczysz, tego nie potrafisz zdobyć w latach dojrzałych. W czym się za młodu nie rozmiłujesz, do tego i później dojść nie zdołasz.

Patrz, święty nasz za cel swojego życia, idąc za głosem Boga, obiera stan zakonny. Rodzina się sprzeciwia, zakon ze względu na zakaz rodziny wzbrania się przyjąć go. Na drodze do celu olbrzymie trudności się piętrzą. Wszystko obala, wszystko przezwycięża. Nie zraża Go podróż daleka, do Rzymu, pełna znojów i trudów, o żebranym chlebie, w ciągłej obawie pogoni - młody latami niezłomną wytrwałość wykazał. A za dni naszych jakże często się zdarza, że pierwsza lepsza przeszkoda już nas odstręcza i odstrasza z obranej przez nas drogi. Jakże wiele rozpoczynamy, a jakże mało kończymy. Jak często robimy dobre postanowienia, a jakże rzadko Ich dotrzymujemy. [s. 73]

Pamiętaj młodzieży, iż Chrystus powiedział: - kto wytrwa aż do końca zbawiony będzie. Brak wytrwałości, niestałość i niemoc duchowa sprawia, iż często spotykamy ludzi smutnych, zrażonych, zniechęconych i złamanych życiem. Tymczasem smutek Jest chorobą duszy, a spokojna i promienna radość dowodem jej zdrowia. Patrz znów na swego świętego, młodzieży, oto, młodzieńcem już będąc, umie się bawić, Jak dziecię, a zapytany raz w czasie takiej zabawy, co by uczynił, gdyby dowiedział się, że za godzinę umrze, odpowiedział: bawiłbym się dalej.

Tylko czystości swej duszy zawdzięcza taką pogodę, taki słoneczny spokój. W umiłowaniu skromności, Jaką się zawsze odznaczał, czerpie On to promienne wesele prawdziwego dziecięctwa. W niewinności Jego jest ów przedziwny urok, co taką cześć ku niemu w duszach ludzkich budzi. I tobie trzeba, młodzieży, pogody twojemu wiekowi właściwej. A dlatego i tobie należy się starać o prawdziwą niewinność, prawdziwą czystość serca, prawdziwą wolność w życiu od wszelkiego zepsucia i brudu. Tylko ten bowiem, kto ma sumienie splamione, a przez to niespokojne, nie umie się uśmiechnąć, lecz oczy spuszcza lub niespokojnie rzuca nimi dokoła.

Ty z uśmiechem, płynącym z niewinności serca, a jednocześnie z wytrwałością niezłomną, wierna swym obowiązkom szkolnym czy domowym, pełna gorącej wiary i ufności w Boga, idź w życie, Droga Młodzieży. Ucz się każdą swą pracę doprowadzać do końca, ucz się nad każdą swą wadą pracować tak długo, aż ją wreszcie wykorzenić zdołasz, ucz się uśmiech przyjaźni na twarzy, a miłość w sercu mieć dla innych ludzi, ucz się siły do życia dobrego czerpać w modlitwie gorącej. I niech Cię nic od Boga nie oderwie nigdy, bo tylko z Bogiem trwając, nie zawiedziesz pokładanych w tobie przez cały nasz naród nadziei i obowiązki jakie Cię czekają, wypełnisz należycie. Niechaj św. Stanisław Kostka stanie się wzorem twoim w wymienionych cnotach. I niech Jego modlitwy za Tobą ubłagają łaskę Bożą dla Twoich poczynań i dla tych dobrych postanowień, które w tej chwili rodzą się w Twej duszy.

Z całego serca, młodzieży droga, błogosławię Cię na życie całe, na życie czyste, wierne obowiązkom, wytrwałe, pogodne i zbożne.

Dan w Łucku w dniu Imienia Najśw. Marii Panny.

 

† Adolf
Biskup Łucki