ą                    

U stóp Pani Jasnogórskiej i Królowej podczas czuwania 

Częstochowa 24-25 VI 2012

WPROWADZENIE

Panie Jezu Chryste, jedyny i najdoskonalszy pośredniku między człowiekiem a Bogiem Ojcem, stajemy dziś na szlaku Twej krzyżowej drogi w tym szczególnym sanktuarium Narodu Polskiego – na Jasnej Górze, by wraz z Maryją, Twoją i naszą Matką i Królową – dziękować za otrzymane i prosić o nowe łaski.

Przy każdej stacji pragniemy modlić się słowami biskupa Adolfa Piotra Szelążka, który swoje życie złączył całkowicie z Twoim Świętym i Wiecznym Kapłaństwem, stając się na Twój wzór - pośrednikiem między ludźmi a Bogiem. …I dziś- jak ufamy- przyczynia się za nami u Ciebie. On to nauczał: Jeżeli chcesz Boga mieć w sercu swoim, żyj miłością. Przez nią [obejmiesz i zwycięsko do duszy swej wprowadzisz] całą nieskończoność mądrości, wszechmocy, piękna, cały bezmiar dobroci i miłosierdzia – w której (…) powiesz Panu Bogu: O Trójco Przenajświętsza! Ty jesteś więźniem mej miłości.[1]

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA I – PAN JEZUS SKAZANY NA ŚMIERĆ

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia. /J 8, 12/

Podążanie za Tobą jest kroczeniem w światłości życia, a przecież przyjęcie przez Ciebie niesłusznego wyroku wydaje się zbyt trudne, nie możliwe, wręcz niesprawiedliwe. Jednak w Swej nieodwołalnej miłości do mnie przyjmujesz nawet fałszywe oskarżenia, by mnie nauczyć, że prawdziwe życie rodzi się w pełnym oddaniu się Bogu.

Biskup Szelążek nauczał: W sprawach życiowych musi człowiek wybierać albo <TAK> albo <NIE>. Innej drogi nie ma. Pasmo dni naszych na ziemi stanowią nieustanne zagadnienia życiowe. Odpowiadamy na nie swoją decyzją: <TAK> lub <NIE>. Od tych decyzji zależy wszystko w życiu naszym. One odpowiedzialnymi nas czynią za losy doczesnej pielgrzymki, za szczęście lub niedolę i ostateczne „załamania się”. Odpowiedzialnymi w poważnej mierze za byt pozagrobowy. I nie może się człowiek tłumaczyć nieumiejętnością w wyborze dróg życia. Bo przyszedł Zbawiciel, aby dać światło na wszystkie okoliczności życiowe; aby ludzie nie byli zniewoleni spoglądać w otchłanie bytowania i słowami poety wołać: „Ciemno, ciemno, ciemno”.[2]

Jezu Mistrzu, niech Twoje <TAK> wypowiedziane dla mojego zbawienia umocni we mnie wiarę w Twoją miłość i zgodę na Twoją wolę we wszystkim.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

 

STACJA II – PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. /Mt 16, 24/

W drodze za Tobą nie wystarczy podjęcie samej decyzji. Potrzeba też wysiłku do przyjęcia własnego krzyża słabości, choroby, ograniczeń a czasem także wyrządzonych krzywd czy skutków egoizmu. Ty Panie, bierzesz Swój i mój krzyż bez słowa skargi i targowania się, choć odczuwasz jego ciężar i ból, bo chcesz mnie nauczyć, że prawdziwa wolność rodzi się w pełnym przyjęciu krzyży codziennego dnia i złączeniu się w nich z Tobą.

Biskup Szelążek nauczał: Zdrowe ciało musi czuć ból, gdy jest ranione. Uschłe lub zgniłe – nie czuje; podobnież dzieje się w człowieku; walki przeciwko namiętnościom nie ma tam, gdzie one panują zupełnie albo gdzie jest zupełne zwycięstwo łaski. (…) Walcząc z sobą [człowiek] ma odbudować pierwotną godność swoją, ma nadto odzyskać łaskę straconą i tego żąda Chrystus gdy mówi: „Kto chce za Mną iść niech się zaprze sam siebie” to znaczy niech zwalcza ustawicznie skłonności do złego – następnie „i naśladuje Mnie” bo Chrystus prócz Bóstwa swego jest najwyższym ideałem człowieka.[3]

Jezu Mistrzu, niech Twoje Święte Ramię dźwigające ciężary świata będzie zawsze dla mnie oparciem w chwilach zwątpień i odnowi siły do codziennego przyjmowania mojego krzyża -zawsze w zjednoczeniu z Tobą.

Pieśń: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA III – PAN JEZUS PO RAZ PIERWSZY UPADA POD KRZYŻEM

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

Jezu Mistrzu Tyś rzekł przez usta św. Pawła Apostoła: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. /2 Kor 12, 9/

Oto pierwszy upadek w drodze zbawienia. Chciałoby się dodać za św. Paweł „Któż odczuwa słabość, bym i ja nie czuł się słaby? Któż doznaje zgorszenia, żebym i ja nie płonął?” A przecież w słabości jest ukryta Twoja siła i moc. Panie, ale Ty upadłeś, jak więc mam odnaleźć w Tobie moc? Oto tajemnica upadającego Boga-Człowieka – w której chcesz mnie nauczyć, że prawdziwa moc w przezwyciężaniu swych słabości i podnoszeniu się z grzechów tkwi w pokornej prośbie zwróconej z całkowitym zaufaniu ku Ojcu Niebieskiemu, który widząc choćby jedno ufne spojrzenie swego dziecka spieszy by podźwignąć i rany zagoić.

Biskup Szelążek nauczał: Pan Jezus zwyciężył i starł potęgę [szatana] nie dlatego, aby nas uwolnić od uciążliwych zapasów, ale żeby Swym przykładem zachęcić nas do wytrwałości w tej walce, która jest niezbędnie potrzebną w tym życiu. (…) słowem nie masz zwycięstwa bez walki, więc walką jest bojowanie z duchem ciemności i dlatego wszyscy śpieszyć musimy za Boskim Mistrzem po ciernistej drodze życia. (…). Szatan stokrotnie nas przewyższa i siłą i przebiegłością i długoletnim doświadczeniem – unikajmy więc spotkania z tak potężnym wrogiem. Nieufność ta w swe siły – bardzo nam pomoże do zwycięstwa. Bo jak pokora jest podwaliną cnót wszelkich - podobnie warunkiem niezbędnym, podstawą pomyślnej walki duchowej jest głębokie przeświadczenie o swej słabości, zupełna zaś ufność w pomoc Bożą.[4]

Jezu Mistrzu upadający pod ciężarem krzyża, niech Twoja ufność zawsze mnie dźwiga z upadku i umocni wiarę, że Ty nigdy nie zwątpisz w człowieka, nawet gdyby upadł najniżej.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA IV – PAN JEZUS SPOTYKA MATKĘ SWOJĄ

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 Jezu Mistrzu Tyś na weselu w Kanie Galilejskiej usłyszał pełne ufności słowa swej Matki: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. /J 2,5/

Na Twej drodze krzyżowej są i takie stacje, które na nowo mogą rozpalić nadzieję, obdarzyć zrozumieniem, współczuciem, odnowić sens drogi. Twoje spotkanie z Matką Bolesną było w milczeniu, bez zbędnych słów, a przecież stało się najbardziej wymownym dialogiem miłości. Jedno spojrzenie kochającej i zbolałej Matki wystarczyło, abyś wzmocnił siły do dalszej drogi. Dziękuję Ci Panie za dar tego spotkania, w którym wskazujesz na tajemnicę współcierpienia z drugim człowiekiem i uczysz, że czasem sama obecność znaczy więcej niż wiele wypowiedzianych słów pocieszenia.

Biskup Szelążek nauczał: [Matka Najświętsza] zachęca nas do ufności względem siebie, abyśmy w Niej szukali pomocy i ratunku, dziś szczególnie, gdy w życiu panuje brud pod wszystkimi postaciami, uśpienie wiary, oddanie się zupełne doczesności. Dziś szczególnie Matka nasza pośredniczy za nami do Boga i nam te jeszcze środki ratunku podaje. [Z gorącym więc sercem wołamy:] O Matko Najświętsza jakżebym ja pragnął w imieniu wszystkich tu zgromadzonych, wszystkich bez wyjątku zapewnić Cię, że za Twoją nad nami opiekę my Cię całym sercem kochamy i kochać nie przestaniemy do ostatniego tchnienia. Ale ja wiem, że nie samych tylko uczuć od nas żądasz, ale oczekujesz cnót, Ty chcesz od nas czynów, świadczących o Miłości Syna Twojego, Ty chcesz nawróceń grzeszników …, aby im Niepokalaności swojej udzielić, więc Matko nasza przyjmij zapewnienie, że nie tylko słowem, ale i świętością życia my chwalić będziemy Twoje Niepokalane Poczęcie. [5]

Jezu Mistrzu spotykający swą Bolejącą Matkę na krzyżowej drodze, zanurz mnie w tym cichym dialogu miłości i umocnij mnie w chwilach mego osamotnienia i niezrozumienia.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

I Ty, któraś współcierpiała….

 

STACJA V – SZYMON Z CYRENY POMAGA DŹWIGAĆ KRZYŻ JEZUSOWI

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. /Mt 5, 48/

 

Prawdziwą miarą doskonałości jest wierne naśladowanie Ciebie i w tej drodze nie jesteś sam. Szymon z Cyreny wstępuje w Twoje ślady, pod ciężar Twego krzyża, tylko czy on chce być doskonały, został przecież przymuszony do niesienie krzyża. O Panie, czemu tak trudno zobaczyć działanie twej Opatrznościowej dłoni, którą wyciągasz do mnie, aby mnie uczynić prawdziwie szczęśliwym i świętym.

 

Biskup Szelążek nauczał: Istnieje pewien rys w dziełach bożych, na który nikt nie zwraca najmniejszej uwagi. Rys opatrznościowy, związany nieuchronnie z losami każdego człowieka. W swej wszechwiedzy, w swej wszechmocy i bezgranicznej dla nas miłości, Stwórca wyznacza z góry pasmo pożytecznych dzieł, do których przywiązał specjalne pomoce i światła. W ich sferę człowiek we właściwym czasie wchodzić może i powinien. Do tego niezawodnie otrzymuje wezwania, natchnienia, pobudki. Wykonaniem tych czynów człowiek wypełnia najwyższe plany boże. [6]

Jezu Mistrzu, który od wieków zapraszasz ludzi na swe drogi świętości, umocnij we mnie wiarę, szczególnie w najtrudniejszych i po ludzku nie zrozumiałych chwilach życia, że Twoja Boska Opatrzność zawsze nade mną czuwa.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA VI – WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Widzisz tę kobietę?(…) ona łzami oblała mi stopy i otarła je swymi włosami. Dlatego powiadam ci: odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. /Łk 7, 44.47/

 

Na Twej drodze krzyżowej każde spotkanie z człowiekiem ma jakieś przesłanie. Oto staje przed Tobą dzielna niewiasta, która nie lęka się żołnierzy i tłumu, ale wiedziona ogromem miłości, odważnie wyświadcza Ci miłosierną przysługę. I Ty, Pan i Bóg, przyjmujesz ten gest by mnie nauczyć, że czyny miłości dawane i przyjmowane pozwalają odkrywać na nowo Twoją dobroć i prawdziwe oblicza w duszach ludzkich.

Biskup Szelążek nauczał: Miłość znosi wszelką różnicę, bynajmniej nie poniża wyższego lecz wywyższa człowieka, który stoi niżej. Czy w Bogu żyje to uczucie? Ależ On jest jego źródłem, gdy według wyrażenia Pisma Św. „Bóg jest miłością” i cała ta ekonomia stworzenia, istnienie wszystkich bytów zmierza w zamiarach Stwórcy do tego, aby nas ukochał, jeśli jakby z nadmiaru tego uczucia wprost nam oświadcza: „Miłością wieczną umiłowałem Cię i dlatego pociągnąłem Cię do siebie – miłosierdziem swoim”(…) Ukochał nas Pan, chce nas mieć za przyjaciół, wiec nas chce wynieść do równości z Sobą.[7]

Jezu Mistrzu pocieszony i umocniony gestem miłości Weroniki, naucz mnie widzieć Twoje oblicze w ludziach najbardziej poniżonych, poranionych i pomóż mi dźwignąć ich w Twojej miłości.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA VII – PAN JEZUS PO RAZ DRUGI UPADA POD KRZYŻEM

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu, Symeon w świątyni powiedział o Tobie: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. /Łk 2, 34/

 

W drodze do zbawienia idzie się przez upadki i powstania, tak jak sam tego uczysz. Ty Panie upadasz pod ciężarem moich niewierności, powrotów do grzechu, słabości, ale podnosisz się by mnie nauczyć, że i ja mam powstawać ze swych upadków i ufać we wszystkim w Twoją nieskończoną pomoc.

Biskup Szelążek nauczał: A więc bracia drodzy nie dosyć, żebyśmy sami nie szli drogą występków, ale zwiększajmy jeszcze o tyle gorliwość w służbie Bożej o ile z każdym dniem rośnie w naszych oczach liczba bluźnierców (…) Mówmy do Niego z największą serc gorącością: chociaż poganie Ciebie odrzucają, chociaż źli katolicy niewiele już się różnią od widocznych wrogów [Kościoła] – my przecież wyznajemy o Jezu, że Ty jesteś powodem upadku dla pysznych, ale pociechą jesteś dla wiernych, bo miłujesz się w prostocie serc naszych. Dziećmi Adama jesteśmy, oto przyczyna naszych upadków, ale i dziećmi Twoimi jesteśmy i oto znowu mamy prawo do Twojej litości. Ufność, którą w Tobie pokładamy, nie będzie zawiedziona, bo gdyś na ziemię zstąpił, aby na zawsze wyniszczyć panowanie śmierci, wspomożesz nasze usiłowania, a tak uczynisz współdziedzicami swego królestwa i błogosławionej nieśmiertelności.[8]

Jezu Mistrzu podnoszący się zawsze z upadku, dźwignij mnie ze skłonności do grzechu i bądź siłą w walce o zachowanie czystości duszy.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA VIII – PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. /Mt 25, 40/

 

Na Twej drodze znów stają niewiasty, które tym razem towarzyszą Ci przez łzy. Ty Panie przyjmujesz i ten wyraz współczucia, który wymagał od Ciebie pochylenia się nad nimi w geście pocieszenia. Czynisz to, aby mnie nauczyć, że każdy, nawet najmniejszy czyn wypływający z miłości, ma w Twoich oczach wartość nieskończoną.

Biskup Szelążek nauczał: Każdy więc czyn sprawiedliwego człowieka jest zarazem czynem Chrystusa Pana; jeżeli wiec według nauki kościoła jedna łza, jeden czyn Chrystusa Pana wystarczyłby dla odkupienia świata, przeto najmniejszy czyn dobry lub obojętny, spełniony w łasce, może wyjednać chwałę wiekuistą, bo jest jednocześnie czynem samego Zbawcy. A więc, Słuchacze, w każdej chwili życia uświęcić możemy swe czyny i wszechmocą Syna Bożego pomnażać zasługi i zapewnić sobie zbawienie. (…) Oby więc Pan bojaźnią i wstrętem do grzechu przeniknął nasze serca, obyśmy zapałali żądzą gromadzenia więcej i więcej skarbów, które i w godzinie śmierci towarzyszyć nam będą do królestwa wiecznej chwały.[9]

Jezu Mistrzu przemieniający łzy płaczących w radość, uświęć moje małe starania, by nieść innym pocieszenie i bądź moją nadzieją w chwilach smutku.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA IX – PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ TRZECI

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Ufaj synu! Odpuszczone są Ci twoje grzechy. /Mt 9, 2/

 

Droga na Golgotę trwa już tak długo i brakuje Ci sił. Poprzedni upadek zdawał się być ostatnim, a tu następna słabość, niemoc. Dla Ciebie jednak nie ma upadku, z którego byś nie powstał, bo miłość do mnie dźwiga Cię do dalszej drogi. Podejmujesz ten trud, aby mnie zapewnić, że wierzysz w zwycięstwo dobra i prawdy we mnie, bo Ty jesteś jej gwarantem.

Biskup Szelążek nauczał: Tak, drodzy słuchacze, prawdziwa pokuta wymaga, aby do grzechu nie wracać, bo w istocie patrzcie, jak dokonywa się pojednanie grzesznika z Bogiem. Wiesz dobrze, że oskarżenie się grzesznika, jego żal, nawet płacz i prośby najserdeczniejsze, same przez się, nie są zdolne wyjednać przebaczenia. Ale w jego imieniu staje przed Ojcem Syn Boży, Pan nasz Jezus Chrystus. On dla przebłagania Ojca ofiaruje swoją mękę, krzyżem swoim osłania, krwią swoją obmywa grzesznika i wówczas zapewnia przebaczenie, pod tym wszakże warunkiem, że grzesznik szczerze postanawia do grzechu nie wracać. Grzesznik przyrzeka, a Syn Boży ręczy za wierność jego temu przyrzeczeniu. (…) Czyż wobec tak zawartej za pośrednictwem Pana Jezusa nie jako umowy z Bogiem ośmielisz się w nowe wchodzić układy z szatanem i zdradzać tym sposobem Pana Jezusa.[10]

Jezu Mistrzu podnoszący się z upadku wzmocnij we mnie siłę do walki o czystośc duszy i przyjdź mi z pomocą, gdy doświadczać będę zniechęcenia.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA X – PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią. /Łk 23, 34/

 

Ta stacja jest jedną z trudniejszych chwil Twojego i mojego życia. Zgoda na to, aby odebrali dosłownie wszystko przerasta ludzkie siły, a Ty jeszcze wzywasz do przebaczenia oprawcom. A jednak – zatrzymujesz mnie w tej tajemnicy, aby mnie nauczyć, że tylko w zjednoczeniu z Tobą jest możliwa zgoda na najtrudniejsze doświadczenia życia i prawdziwe, z serca przebaczenie braciom.

 

Biskup Szelążek nauczał: Miłość względem bliźnich domaga się dobrej modlitwy, że mamy się modlić za wszystkich. Konieczną jest rzeczą, abyśmy modlili się za cały kościół i za wszystkich jego członków, a Pan Jezus w ich liczbie umieszcza i nieprzyjaciół naszych. „Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy mają w nienawiści, módlcie się za prześladujące was”. (Mt 5, 44). Bo od chwili, gdy szczerze za nich się modlić będziecie, nienawiść ustąpić musi przebaczeniu. Wszakże potrzeba szczerej modlitwy, bo modlitwę zasyłamy nie do ludzi, ale do Boga, który czyta najskrytsze myśli.[11]

Jezu Mistrzu niestrudzenie przebaczający i miłujący każdego człowieka, umocnij we mnie miłość nieprzyjaciół i daj mi łaskę szczerej modlitwy za nich.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA XI – PAN JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie Moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. /J 10, 17-18/

 

Oto stacja końcowa Twej podróży Panie, która tak przedziwnie dotyka mego serca. Oddajesz na krzyżu swoje ręce, nogi, całe ciało, by w ostatnim akcie miłości oddać życie dla mego ocalenia. Zapraszasz mnie do najtrudniejszego aktu, bo całkowitego daru z siebie, dokonanego w wolności, ale jakże pięknego, którego owocem jest wieczne królowanie z Tobą w domu Ojca.

 

Biskup Szelążek nauczał: Oddanie się człowieka Bogu tak dalece jest wolne, że człowiek dobrowolnie może odwrócić się od Boga.(…) Kto serce swoje Bogu oddaje naprawdę szczerze, tam nie może być mowy o grzechu świadomym. Tam człowiek całego siebie Bogu oddaje. Gotów jest na wszystkie ofiary dla Boga, by Jego wolę pełnić. (…) Jakież ma być to serce, które ofiarować mamy? Czyste?! Tak. O wy wszyscy, których serca nie rzucają wam żadnego oskarżenia, które zawsze czyste są świątyniami Ducha Świętego, w których płomień nieustanny pali się miłości Bożej. (…) Wy oddaliście już siebie i serca swe Bogu. Przez życie nadnaturalne już do Niego należycie całkowicie. Kto w wierności Bogu ma gwarancję, że już posiada łaskę wytrwania w dobrym aż do śmierci, ten szczęśliwszym jest ponad wszystkich. Z ust Pana Jezusa otrzymuje zapewnienie: "Błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądają".[12]

Jezu Mistrzu ukrzyżowany za zbawienie moje i całego świata, umocnij we mnie wiarę, że tylko w pełnym oddaniu się Tobie odnajdę prawdziwe szczęście.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA XII – PAN JEZUS NA KRZYŻU UMIERA

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Ja gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie. /J 12, 32/

 

Jakże wielka jest cena mego zbawienia Panie, Twoja śmierć za moje życie. Obdarzyłeś mnie darmową miłością i otwarłeś mi bramy Królestwa zamknięte przez grzech Adama, aby mnie nauczyć, że tylko w ten sposób mogłeś prawdziwie mnie przyciągnąć do Siebie. Zatem daj mi Panie dobrze odpowiedzieć na ten cudowny dar nowego życia.

Biskup Szelążek nauczał: Wiemy bowiem, że na to Pan Jezus przyszedł na świat jako obiecany Mesjasz, aby nas od piekielnej mocy wybawił. Grzech Adama sprawił, żeśmy wszyscy stali się godni kary wiecznej. I teraz, drodzy słuchacze, gdyby Pan Jezus nie umarł na krzyżu i nie zmartwychwstał za nasze grzechy, żylibyśmy w strasznej rozpaczy, bo po ciężkich utrapieniach tego nędznego żywota, nikt z nas nie spodziewałby się nieba, ale pewni byśmy byli okropniejszych jeszcze w piekle mąk, niż te doczesne. Ale dzięki niewysłowionej dobroci – utracił już szatan prawo do nas, otworem stoją dla nas przybytki chwały wiekuistej – dokąd już weszli święci patriarchowie umarli przed Chrystusem, weszły już miliony dobrych katolików, którzy przed nami umarli, i oto teraz stoją one dla nas otworem, aby nas przyjąć w swoje objęcia – i to niezadługo, abyśmy tylko dobrze spełnili przykazania Boże i kościelne i obowiązki stanu swego.[13]

Jezu Mistrzu zawieszony na drzewie krzyża, przyciągnij mnie do siebie swą Boską mocą, abym zanurzony w Twojej śmierci stał się godnym przejść do prawdziwego życia.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

STACJA XIII – PAN JEZUS Z KRZYŻA ZDJĘTY
I ZŁOŻONY NA RAMIONACH SWEJ MATKI

 Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu, Starzec Symeon powiedział w świątyni do Maryi: A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. /Łk 2, 35/

 Twoje Ciało już nie cierpi, nie odczuwa bólu, ale jest bezpieczne w ramionach Maryi. Za to Jej serce jest całe przeniknięte bólem z powodu Twoich ran i złośliwości Tobie wyrządzonych, a jednocześnie pełne miłości i wybaczenia wobec oprawców. W tej stacji uczysz mnie najbardziej, jak wielkie, dobre i przebaczające powinno być serce Matki.

Biskup Szelążek nauczał: Bracie drogi, to wiem na pewno, że jeśli czyste masz serce i jeżeli w życiu zakosztowałeś miłości matczynej – ty równie dobrze pojmujesz siłę miłości synowskiej, prawda że ty byś matce chciał udzielić wszystkie bogactwa ziemi i nieba, w niej chciałbyś widzieć uosobienie cnoty, a zapewne stawiał ją zawsze na pierwszym miejscu i pamiętasz o tym, że uczucia te Pan Bóg pochwala.(…) Jeżeli tak jest, przyznać musimy, że najszczęśliwszą z Matek była Maryja, bo nikt z nas tak swej matki nie kochał, jak Pan Jezus kochał Maryję – a On jest Panem Wszechrzeczy. Gdy jednak patrzymy na życie Najświętszej Panny ze zdumieniem spostrzegamy, że zamiast purpury królewskiej – Maryja przez całe życie znosi ubóstwo, [zamiast] chwały – doznaje poniżenia, boleści przeszywają duszę Maryi – jak siedem obosiecznych mieczy.[14]

Jezu Mistrzu wskazujący na ból Maryi, która jest także moją Matką, spraw bym Jej serca nigdy nie zasmucał, lecz był dla Niej przyczyną prawdziwej radości i od Niej uczył się postawy serca wobec bliźnich.

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

 

 

STACJA XIV – PAN JEZUS ZŁOŻONY W GROBIE

Kłaniamy Ci się, Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie!
Żeś przez krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył
.

 

Jezu Mistrzu Tyś rzekł: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemie nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. /J 12, 24/

 

To już koniec Twej krzyżowej drogi. Czy trzeba mi stąd odejść i zapomnieć co się tu w tych chwilach wydarzyło? Przecież nie sposób odejść z tego miejsca nie poruszonym, bo każdemu wierzącemu towarzyszy ta pewność wiary, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwa droga naśladowania Ciebie. Panie, przy tej stacji uczysz mnie najbardziej, że aby podjąć misje głoszenia Dobrej Nowiny, potrzeba samemu napełnić się Twoją wiedzą miłości, dobroci, ofiary, przebaczenia, by ją prawdziwie zanieść moim siostrom i braciom.

Biskup Szelążek nauczał: Na szczęście nie wielu jest tak naiwnych, aby do rozgłosu tęsknili, na jego ołtarzach składali najpiękniejsze płody swego talentu, a nawet „modlili się od dziecka o sławę – choćby pośmiertną”. Ludzie traktujący poważnie życie – rozumieją, że muszą najpierw wypełnić swą duszę bogactwem prawdy, moralnego dobra, moralnego piękna, zanim ośmielą się wyjść na posiew tych skarbów wśród ludzi.[15]

Jezu Mistrzu, który w swojej śmierci wszystko odnawiasz i ożywiasz, daj mi moc głoszenia Twego Słowa, aby poruszało serca i pociągało do Ciebie zagubionych tego świata.

 

Śpiew: Któryś za nas cierpiał rany…

I Ty, któraś współcierpiała …

 


 

 

[1] Szelążek A. P., Modlitwa pokornego, bm., 27.08.1924, konspekt, IABMK.

[2] Szelążek A. P., Moralne odrodzenie świata, Mannheim 1979, s. 17-18.

[3] Szelążek A. P., Nauki Apologetyczne, Warszawa 1901, s. 26.

[4] Szelążek A. P., [Zwyciężanie pokus], bmr., rps IABMK.

[5] Szelążek A. P., [Maryja Niepokalanie Poczęta], bmr., rps IABMK.

[6] Szelążek A. P., Moralne odrodzenie świata, Mannheim 1979, s. 29-30.

[7] Szelążek A. P., Nauki Apologetyczne, Warszawa 1901, s. 85-86.

[8] Szelążek A. P., [Jezus znakiem sprzeciwu], Płock 28.12.1888, rps IABMK.

[9] Szelążek A. P., O stanie grzechu i łaski, Płock 25.02.1889, rps IABMK.

[10] Szelążek A. P., O nawróceniu, bmr., rps IABMK.

[11] Szelążek A. P., O darowaniu uraz, Płock 9.08 1889, rps IABMK.

[12] Szelążek A. P., Oddajemy się Bogu, bmr, rps IABMK.

[13] Szelążek A. P., Śmierć i Zmartwychwstanie Pana Jezusa, bmr., rps IABMK.

[14] Szelążek A. P., [Maryja Niepokalanie Poczęta], bmr., rps IABMK.

[15] Szelążek A. P., Moralne odrodzenie świata, Mannheim 1979, s. 30.