ą                    

Osobom, które mniej lub w ogóle nie znały ks. bpa Adolfa Piotra Szelążka, urodzonego w diecezji siedleckiej, kapłana diecezji płockiej a później ordynariusza łuckiego na Wołyniu, nasuwa się w sposób oczywisty pytanie: dlaczego toczy się jego proces beatyfikacyjny? I słusznie. Droga do udowodnienia heroiczności cnót i świętości życia kandydata na ołtarze jest bardzo długa i wymaga zaangażowania wielu osób. Nieomylny Urząd Kościoła, na czele którego stoi Ojciec Święty, podejmując ostateczną decyzję, chce mieć moralną pewność, że ów kandydat godzien jest miana „świętego” a z jego duchowości wierni obecnych czasów mogą czerpać wzór do umocnienia osobistej doskonałości chrześcijańskiej oraz przyzywać jego orędownictwa, gdyż świętym jest każdy, kto spełni obowiązek swój na ziemi i będzie blisko Pana. (ks. bp A. P. Szelążek)

W roku jubileuszowym, gdy obchodzimy 150-tą rocznicę urodzin Sługi Bożego biskupa Adolfa Piotra Szelążka, mamy wspaniałą okazję, by przyjrzeć się tej postaci na nowo, by bliżej poznać kim był, jak żył, czym się wyróżniał, skoro w Kościele Katolickim diecezji Toruńskiej podejmowane są starania o wyniesienie go do chwały ołtarzy. Kościół św. Jakuba na rynku nowego miasta Torunia, to miejsce szczególnej czci i pamięci Sługi Bożego, gdyż właśnie tam, w podziemiach gotyckiego kościoła, spoczywają doczesne szczątki świątobliwego kapłana i biskupa wygnańca. Mamy okazję przyjrzeć się postaci, o której pamięć, mimo upływu wielu lat, nie zaginęła. Dlaczego?

Czytaj więcej...